Zalanie to jedna z najbardziej stresujących sytuacji, jakie mogą spotkać właściciela domu lub mieszkania. Woda na podłodze, mokre ściany, zapach wilgoci i myśl: „oby tylko nie wyszła z tego pleśń”.
Problem w tym, że tuż po zalaniu wiele osób popełnia błędy, które później kosztują dużo nerwów i pieniędzy.
Sprawdź, czego nie robić po zalaniu 👇
❌ 1. Czekanie „aż samo wyschnie”
To najczęstszy i najgorszy błąd.
Wilgoć po zalaniu bardzo rzadko znika sama – zwłaszcza ta, która:
- weszła w ściany,
- dostała się pod posadzki,
- została w warstwach izolacji.
👉 Efekt? Grzyb, pleśń i zapach stęchlizny po kilku tygodniach.
❌ 2. Ogrzewanie na maksa
Wiele osób myśli, że podkręcenie grzejników rozwiąże sprawę.
Niestety:
- wysycha tylko powierzchnia,
- wilgoć zostaje głęboko w murach,
- para wodna krąży po całym mieszkaniu.
Osuszanie budynku to nie to samo co grzanie.
❌ 3. Zakrywanie problemu remontem
Malowanie, gładź, panele „żeby było ładnie” – to tylko maskowanie problemu.
Wilgoć zamknięta pod farbą wróci:
- przebarwieniami,
- odpadającym tynkiem,
- nieprzyjemnym zapachem.
❌ 4. Domowe pochłaniacze wilgoci
Małe pochłaniacze sprawdzą się w szafie, nie po zalaniu.
Po poważnym zdarzeniu potrzebne jest profesjonalne osuszanie po zalaniu, a nie gadżety z marketu.
❌ 5. Brak pomiarów wilgotności
„Na oko wygląda sucho” to za mało.
Bez pomiarów:
- nie wiesz, czy ściany naprawdę wyschły,
- nie masz kontroli nad postępem osuszania,
- ryzykujesz powrót problemu.
❌ 6. Ignorowanie zapachu
Zapach stęchlizny to pierwszy sygnał ostrzegawczy, że wilgoć wciąż jest w budynku.
Jeśli go czujesz – problem nadal istnieje.
❌ 7. Odkładanie decyzji o osuszaniu
Czas działa na niekorzyść.
Im później rozpoczniesz osuszanie mieszkania lub domu, tym:
- większe szkody,
- dłuższy proces,
- wyższe koszty.
✅ Jak powinno wyglądać prawidłowe działanie po zalaniu?
1️⃣ szybka reakcja
2️⃣ lokalizacja źródła wilgoci
3️⃣ pomiary
4️⃣ dobór odpowiedniej metody
5️⃣ kontrola efektów
Dokładnie w takiej kolejności.
Zero Wilgoci – osuszanie bez zgadywania
Firma Zero Wilgoci zajmuje się profesjonalnym osuszaniem po zalaniu, bez półśrodków i „na oko”.
Każde zlecenie to:
- dokładna diagnoza,
- pomiary wilgotności,
- dobór odpowiedniego sprzętu,
- realne usunięcie wilgoci, a nie tylko jej skutków.
Dzięki temu klienci nie muszą martwić się, że problem wróci po remoncie.
Podsumowanie
Po zalaniu najgorsze, co możesz zrobić, to:
➡️ czekać
➡️ maskować problem
➡️ działać na ślepo
Jeśli chcesz mieć spokój na lata, a nie tylko „ładnie na chwilę”, osuszanie musi być wykonane profesjonalnie.
